Ludzkość się rozwija od zawsze, na dodatek coraz szybciej. Niedawno jeszcze nosiliśmy telefony komórkowe, które nadawały się do dzwonienia, wysyłania SMS-ów i ostatecznie do słuchania muzyki. W gry grało się strasznie, a przeglądarki nawet nie próbowałem otwierać. A teraz? Smartfony, które pokażą Ci gdzie jest najbliższa restauracja chińska, kiedy zapytasz. Kawy Ci zaparzą! Mamy jakieś futurystyczne tablety, a pliki chowamy w „chmurach”! Ciekawe, co przyniesie nam przyszłość?
2027 – Wszczepy, wirusy i złe korporacje
Będziemy sobie mogli wymieniać ręce, kiedy nasze nam się znudzą lub okażą się za mało sprawne. Wciśniemy sobie w głowę chip, żeby szybciej się uczyć i wydajniej pracować. Trzeba jednak uważać. Przy nowej technologii zawsze trzeba uważać, nigdy nie wiadomo czy nie jest ona zawodna. Co jeśli teraz cała technologia by wysiadła? Jesteśmy przecież od niej już zależni. Facebooki i inne takie. A co jeśli by wysiadła, kiedy byśmy już mieli technologiczne ręce? Ktoś może ją też wykorzystać przeciw nam (nie otwieraj maili w spamie!). Na dodatek potęga tych narzędzi może sprawić, że prywatne firmy je wytwarzające, staną się potężniejsze od rządów. Będą miały prywatne armie i nikt nie będzie w stanie ich powstrzymać, a grupka ludzi będzie to wszystko kontrolowała (taa, jasne).
2070 – Wielka powódź
O nie! Ci ekoterroryści jednak mieli rację! Z kontynentów zostały tylko wysepki, więc powinniśmy zacząć dbać o naturę. Spójrz, co się dzieje. Ziemia jest w rozsypce, a ludzkość razem z nią. Spójrz tylko na te smutne delfiny!
Część z nas mimo wszystko dalej nie dba o przyszłość tej planety. Wydobywają ogromne ilości surowców, nie zważając na wytwarzane zanieczyszczenia. Pompują ropę naftową, powodując częste katastrofy naturalne. Produkują nawet broń atomową, którą używają przeciw innym korporacjom, takim jak oni. Zaraz… potężne korporacje walczące przeciw sobie?
Musimy jakoś to wszystko powstrzymać. Jeszcze mamy szansę. Nie pozwolimy im zniszczyć naszego wspólnego domu.
2186 – Czy to koniec?
Zostaliśmy zaatakowani! Wielkie, kosmiczne żuki chcą nas wszystkich zniszczyć. Są olbrzymie i mają lasery. Dobrze, że nie jesteśmy na tej wojnie sami. Mimo wszystko, to największe zagrożenie, jakie kiedykolwiek napotkaliśmy na swojej drodze. Czy to już koniec? Nie wiadomo, ale na pewno będziemy walczyć do ostatniej kropli krwi. Nie poddamy się.
23341 – I’m in space!
Jesteśmy nieśmiertelni. Poruszamy się po kosmosie w statkach kosmicznych i kapsułach. Zniszczenie kapsuły oznacza powstanie klona. Nikt już się nie boi śmierci, jedynie strat materialnych nią wywołanych. Żyjemy w galaktyce „Nowy Eden”. Skąd przybyliśmy? Istnieje legenda, że przybyliśmy tu z innej galaktyki, poprzez tunel. Gdy tunel się zamknął, zostaliśmy tu przez tysiąclecia i udało nam się odbudować. Powstały nowe imperia, sojusze i potężne korporacje. Walczymy o terytoria i pieniądze. Tylko tyle nam zostało, no i jeszcze wolność. Nie ma zasad moralnych, pozostały tylko prawa, których należy przestrzegać. Na szczęście nie obowiązują one wszędzie. Ciekawe, co przyniesie przyszłość. Dobrze, że jestem nieśmiertelny i ja to zobaczę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz