sobota, 8 września 2012

Muzycznie #1 – Pieśń przyszłości

Ludzkość się rozwija od zawsze, na dodatek coraz szybciej. Niedawno jeszcze nosiliśmy telefony komórkowe, które nadawały się do dzwonienia, wysyłania SMS-ów i ostatecznie do słuchania muzyki. W gry grało się strasznie, a przeglądarki nawet nie próbowałem otwierać. A teraz? Smartfony, które pokażą Ci gdzie jest najbliższa restauracja chińska, kiedy zapytasz. Kawy Ci zaparzą! Mamy jakieś futurystyczne tablety, a pliki chowamy w „chmurach”! Ciekawe, co przyniesie nam przyszłość?

2027 – Wszczepy, wirusy i złe korporacje



Będziemy sobie mogli wymieniać ręce, kiedy nasze nam się znudzą lub okażą się za mało sprawne. Wciśniemy sobie w głowę chip, żeby szybciej się uczyć i wydajniej pracować. Trzeba jednak uważać. Przy nowej technologii zawsze trzeba uważać, nigdy nie wiadomo czy nie jest ona zawodna. Co jeśli teraz cała technologia by wysiadła? Jesteśmy przecież od niej już zależni. Facebooki i inne takie. A co jeśli by wysiadła, kiedy byśmy już mieli technologiczne ręce? Ktoś może ją też wykorzystać przeciw nam (nie otwieraj maili w spamie!). Na dodatek potęga tych narzędzi może sprawić, że prywatne firmy je wytwarzające, staną się potężniejsze od rządów. Będą miały prywatne armie i nikt nie będzie w stanie ich powstrzymać, a grupka ludzi będzie to wszystko kontrolowała (taa, jasne).

2070 – Wielka powódź



O nie! Ci ekoterroryści jednak mieli rację! Z kontynentów zostały tylko wysepki, więc powinniśmy zacząć dbać o naturę. Spójrz, co się dzieje. Ziemia jest w rozsypce, a ludzkość razem z nią. Spójrz tylko na te smutne delfiny!


Część z nas mimo wszystko dalej nie dba o przyszłość tej planety. Wydobywają ogromne ilości surowców, nie zważając na wytwarzane zanieczyszczenia. Pompują ropę naftową, powodując częste katastrofy naturalne. Produkują nawet broń atomową, którą używają przeciw innym korporacjom, takim jak oni. Zaraz… potężne korporacje walczące przeciw sobie?


Musimy jakoś to wszystko powstrzymać. Jeszcze mamy szansę. Nie pozwolimy im zniszczyć naszego wspólnego domu.

2186 – Czy to koniec?





Zostaliśmy zaatakowani! Wielkie, kosmiczne żuki chcą nas wszystkich zniszczyć. Są olbrzymie i mają lasery. Dobrze, że nie jesteśmy na tej wojnie sami. Mimo wszystko, to największe zagrożenie, jakie kiedykolwiek napotkaliśmy na swojej drodze. Czy to już koniec? Nie wiadomo, ale na pewno będziemy walczyć do ostatniej kropli krwi. Nie poddamy się.

23341 – I’m in space!

Jesteśmy nieśmiertelni. Poruszamy się po kosmosie w statkach kosmicznych i kapsułach. Zniszczenie kapsuły oznacza powstanie klona. Nikt już się nie boi śmierci, jedynie strat materialnych nią wywołanych. Żyjemy w galaktyce „Nowy Eden”. Skąd przybyliśmy? Istnieje legenda, że przybyliśmy tu z innej galaktyki, poprzez tunel. Gdy tunel się zamknął, zostaliśmy tu przez tysiąclecia i udało nam się odbudować. Powstały nowe imperia, sojusze i potężne korporacje. Walczymy o terytoria i pieniądze. Tylko tyle nam zostało, no i jeszcze wolność. Nie ma zasad moralnych, pozostały tylko prawa, których należy przestrzegać. Na szczęście nie obowiązują one wszędzie. Ciekawe, co przyniesie przyszłość. Dobrze, że jestem nieśmiertelny i ja to zobaczę!


Czytaj więcej

sobota, 1 września 2012

Jak zdobyć klucz do bety PlanetSide2 [NIE DZIAŁA]

Ktoś chętny? U mnie ten sposób zadziałał, ale nie wiem na ile on będzie sprawny u innych i kiedy klucze się wyczerpią


SPOSÓB JUŻ NIE DZIAŁA

Czytaj więcej

wtorek, 28 sierpnia 2012

SimCity – Podsumowanie informacji



SimCity jest piątą częścią cyklu gier produkowanych przez Maxis, polegających na budowaniu i zarządzaniu miastem jako burmistrz, w których gracz oprócz samego ustawiania budynków musi zająć się też takimi aspektami metropolii jak transport, podatki, czy środowisko naturalne. W tym wpisie postaram się przybliżyć jak najwięcej zmian i nowości, które zostały ujawnione do tej pory.



Na pierwszy rzut oka – grafika





Grafika w tej odsłonie serii będzie przywodziła na myśl najnowszą część innej znanej gry Maxis – The Sims 3. Na screenach i trailerach gra wygląda sztucznie i plastikowo (w tym pozytywnym sensie!). Czy to komuś odpowiada, zależy od indywidualnego gustu. Na pewno plusem jest to, że gra nie powinna mieć zbyt dużych wymagań. W innym nie tak dawno wydanym „city builderze” pod tytułem Cities XL był to spory problem. Przy nawet stosunkowo mocnym sprzęcie gra potrafiła bardzo klatkować na mapach z rozbudowanymi miastami, więc cieszy, że w SimCity nie powinno to sprawiać problemu.

W grze zaimplementowane zostanie też mnóstwo przyjemnych detali, które mają uprzyjemnić graczowi rozgrywkę. Przykładowo – widać będzie robotników budujących w pocie czoła domy mieszkalne. Jednak, jak wcześniej, niektóre typy budynków będą pojawiały się gotowe. Będzie to wyglądało tak jakby gracz upuszczał je w wybranym miejscu. Z wybudowanej już, pracującej elektrowni „wypłynie” prąd, który po kolei ogarnie budynki, zapalając w nich światła. Nasze decyzje też mają wpływ na wygląd miasta (podobnie było też w poprzedniczce). Na przykład miasto nastawione na przemysł będzie szare i ogarnięte smogiem. Ma to też mieć wpływ na mieszkańców.

Życie w mieście


Pamiętacie SimCity 4, jak i poprzednie części? Te miasta z samochodami i mieszkańcami widmo, którzy pojawiali się w nieznanych okolicznościach i w identycznie nieznanych okolicznościach znikali. Straszne! Ale nie bójcie się, niedługo będziecie mogli zapomnieć o tych czasach i nawiedzonych miastach. Dzięki silnikowi Glass Box, który będzie napędzać najnowsze SimCity, samochody i ludzie będą jeździć i chodzić tam gdzie aktualnie potrzebują. Przykładowo rano pracownicy wyjadą samochodami ze swoich domów do miejsc pracy (do tego będą musieli gdzieś zaparkować), a po dzieci przyjedzie autobus szkolny. Ciężarówki natomiast będą rozwozić wymagane materiały do fabryk, a wyprodukowane tam dobra do sklepów. Tak jak wcześniej, miasta będą mogły nawiedzić różne katastrofy – od zwykłego pożaru, po atak Godzilli, z którym będziemy musieli sobie jakoś poradzić.

Zmiany w budowie

Kiedyś w SimCity irytowało mnie, że ulice można było budować tylko w ośmiu kierunkach. Nie mogłem na przykład zrobić o tak:
No, może aż tak pogiętej drogi dalej nie zrobię, ale przynajmniej będziemy mogli zrobić krzywą ulicę, dzięki czemu będziemy w stanie lepiej obudować trudny teren i budować ciekawsze miasta. Oprócz tego do budowania dojdzie nowy element, czyli ulepszanie budynków za pomocą modułów. Śmieci są wywożone na wysypisko zbyt wolno? Zbuduj garaż! Straż pożarna zbyt wolno reaguje na wezwania? Zbuduj dzwon na remizie strażackiej!
Tryby rozgrywki

Jedną z większych zmian będą tryby gry wieloosobowej. Do tej pory mogliśmy co najwyżej grając na zmianę, budować sobie dwa różne miasta w jednym regionie. Teraz w zamian wybierzemy jeden z trzech trybów rozgrywki:

-Gra jednoosobowa – wybieramy region i możemy budować w nim tyle miast, ile chcemy, bez użerania się z innymi graczami.

-Gra ze znajomymi – budujemy sobie jedno nasze miasteczko, a inne miasta kierowane są przez znajomych. Każdy może budować miasto z inną specjalizacją, by pomagać sobie nawzajem.


-SimCity World – nasze miasto jest połączone z miastami innych graczy i ma wpływ na ekonomię, zasoby i populację innych miast na simowym świecie.

Jak to ładnie ujął pan na prezentacji na GamesComie „Play alone, play with your friends or play with whole world”. Niestety na trailerze SimCity World nie zostało to powiedziane, więc został on mocno zminusowany, a gracze zarzucają twórcom, że nie pozwalają grać samemu w czystym singlu.

Poza tym do gry dodana zostanie usługa CityLog, która jest BattleLogiem znanym z Battlefielda 3 w SimCity. CityLog pozwala nam obserwować zmiany w naszym mieście, rankingach, osiągnięciach (w tym światowych), tworzeniu specjalnych obszarów (o których zaraz) i gospodarce światowej za pomocą przeglądarki.

Jeszcze trochę o ekonomii

Grając z wieloma graczami przydatna może się okazać budowa wyspecjalizowanego miasta. Będziemy mogli zbudować na przykład miasto turystyczne, a za pieniądze zarobione na niej kupować potrzebne nam towary od innych specjalistycznych miast. Przy czym należy pamiętać, że w tej odsłonie serii surowce naturalne są wyczerpywane, więc lepiej zastanowić się, zanim wszystko wydobędziemy i przygotować sobie na zapas jakieś inne źródło utrzymania.

Jako burmistrz będziemy mogli też urządzać różne wydarzenia na przykład sportowe. Mogą nam one dostarczyć sporo gotówki, ale przedtem trzeba będzie też przygotować się na znaczne zwiększenie się ruchu, by przyjezdni nie musieli męczyć się w zakorkowanych ulicach.

W nowym SimCity dojdą też różne zadania i osiągnięcia, które ułatwią nam nadawanie celów miastu i nie pozwolą tak szybko znudzić się grą. Za ich wykonywanie zyskamy pieniądze, doświadczenie oraz odblokujemy nowe uprawnienia i budynki. Dojdzie też nowy typ obszarów, za których wybudowanie zyskamy dużo więcej niż za zwykłe budynki. Będzie to na przykład lotnisko, czy miasto uniwersyteckie. Do ich ukończenia potrzebna będzie współpraca kilku graczy i parę dni (prawdziwych) budowy.

Dźwięk i muzyka

Do tej pory w serii SimCity dźwięk był odtwarzany tak: jesteś nad dzielnicą przemysłową, w której natężenie ruchu jest duże – słyszysz dużo losowo odtwarzanych dźwięków ciężarówek i innych pojazdów przemysłowych. Jesteś na dzielnicą mieszkalną, natężenie ruchu jest niskie – słyszysz trochę losowo odtwarzanych dźwięków samochodów osobowych. Teraz każdy samochód będzie odtwarzał swój dźwięk odpowiednio do rodzaju pojazdu i swojej prędkości jazdy.

Muzyka we wcześniejszych częściach była świetna (tzn. na pewno w czwórce, tę najlepiej pamiętam), ale była odtwarzana losowo bez jakiegoś głębszego sensu. Styl muzyki, jak wcześniej, zależeć będzie od wybranego trybu (burmistrza lub budowy), ale teraz w zależności od przybliżenia widoku będziemy ją słyszeć inaczej. Przy pełnym oddaleniu usłyszymy ją w całej swojej okazałości. Podczas przybliżania będzie ona tracić swoje elementy i trochę ucichnie. Dodatkowo muzyka będzie zależeć od ilości populacji w mieście. Im wyższa, tym więcej utworów usłyszymy. Znowu, czy nowe utwory nam się spodobają zależy od gustu, bo bez wątpliwości są one zupełnie inne od tych z czwórki.


Obawy

SimCity zapowiada się bardzo dobrze, ale nie ma róży bez kolców. Jak dotąd wiadomo, że mapy będą najwyżej wielkości średnich map z SimCity 4, co na pewno nie ucieszy fanów budowy wielkich metropolii. Na dodatek widok regionu nie będzie już taki jak dotąd. Nie zabudujemy całego terenu miastami , a autostrady łączące miasta i obszary, takie jak lotnisko, będą gotowe od pierwszego uruchomienia regionu i nie będziemy mogli ich zmienić. Miasta będą oddalone od siebie, więc nie będzie można już tworzyć wielkich aglomeracji.

EA jest znane ze swojej polityki wrzucania do gier dodatków w specjalnych edycjach na premierę. SimCity to niestety nie ominie. Na szczęście, to DLC jak na razie wygląda na niepotrzebną bzdurę. Będzie ono dodawać do gry super-bohatera MaxisMana i super-złoczyńcę Doktora Vu wraz z pomagierem. Będzie można zbudować im kryjówki i je ulepszać modułami. Czemu miałbym budować kryjówkę super-złoczyńcy za ciężko zarobione pieniądze podatników? Nie wiem, ale na szczęście to DLC nie jest zachęcające i chyba dam sobie radę bez niego. Oczywiście trzeba jeszcze pamiętać o wymaganym Originie, który nie ma zbyt wielu zwolenników (ostatnio nie chce mi się włączyć, nawet po ponownym pobraniu i reinstalacji).
Miejmy jednak nadzieję, że pomimo tych obaw i tego, że EA jest wydawcą, będzie to kolejna świetna część serii po SimCity 4 (dla wspólnego dobra uznajmy, że Societes nigdy nie istniało).


Czytaj więcej